Skończył się zapewne

opony |odchudzanie kraków |S3FotoPro

„Skończył się zapewne stukasom zapas bomb, bo zatoczywszy krąg nad lasem, odeszły lotem koszącym, niknąc z pola widzenia. Ale nie zdążyłem jeszcze dobrze stanąć na nogi, gdy nadleciała następna fala samolotów i groźny kołowrót zaczął się od nowa. W pierwszym odruchu chciałem przypaść w „swoim" leju, lecz nagle, sam nie wiedząc dlaczego, jak sparzony żywym ogniem skoczyłem z dziesięć metrów w bok, kryjąc się za pniem powalonego drzewa. Oślepił mnie błysk wybuchu. Ze schronienia, które tuż przed chwilą opuściłem, trysnął w górę kłąb czarnego dymu, posypały się kamienie przemieszane z ziemią... Bomba trafiła w sam środek leja. Miało się trochę żołnierskiego szczęścia!
Strat w kompanii nie mieliśmy. W całym batalionie było paru lekko rannych, natomiast żaden czołg nie ucierpiał od bomb.
Niedługo potem zawitali nowi „goście". Na przedpole kompanii wysunęły się zza rozległej fałdy terenowej niemieckie samochody pancerne i kilka transporterów z piechotą. Pozwoliliśmy im podejść na bliższą odległość, by w stosownym momencie gruchnąć całą salwą.
Skierowałem ogień na idący w moim kierunku transporter. Udało mi się trafić pierwszym pociskiem z działka. Musiał dostać w zbiornik paliwa, bo natychmiast stanął w płomieniach. Nie widziałem wyskakujących wehrmachtowców, dla pewności jednak nakryłem pojazd paroma seriami z karabinu maszynowego. Nastała cisza. Na przedpolu płonęło kilka pojazdów. Niemcy szybko odskoczyli do tyłu, przepadając gdzieś za grzbietami wzgórz.“(4)

<<<< Orzekał sąd w następującym | A co jeżeli za tęczówką i źrenicami >>>>

Firmy cateringowe |Bwin |architekt