Orzekał sąd w następującym
„Orzekał sąd w następującym składzie przewodniczący, sędzia i zarazem prezes Sądu Wojewódzkiego, Wiesław Zaręba, sędzia Sądu Wojewódzkiego Helena Kraujutowicz, delegowany sędzia Sądu Rejonowego Kamilla Kosicka. Oskarżyciel — wiceprokurator Prokuratury Rejonowej Krystyna Lyp, obrońca — Witold Rychter.
21 czerwca 1982 roku przed budynkiem sądu gromadziło się coraz więcej ludzi — dyskutujących, oskarżających i... wyrokujących. Na sali wypełnionej do ostatniego miejsca ludzie wprawdzie nie dyskutują, milczą, lecz gdyby to milczenie mogło zabijać, Marian Szarzyński padłby trupem już w chwili, gdy pod wzmocnioną eskortą milicji ukazał się we drzwiach.
Milczenie sali nie zabiło Mariana. Chyba jednak mocniej zabiło mu serce, gdy zrozpaczona matka
Basi zawołała „Oddaj mi dziecko!". Wołała tak jeszcze w drugim i trzecim dniu procesu, za każdym razem przy milczącej i oskarżyciclskiej aprobacie sali.
Ponad cztery godziny, dokładnie od 9.20 do 14.00, trwało odtwarzanie przebiegu tamtego tragicznego dnia, dnia zabójstwa. Poprzedzał on dzień bardzo popularnych u nas imienin — Stanisława, co było nie bez znaczenia. Znaczenie zaś zasadnicze miało spotkanie Mariana z Barbarą.“(3)
<<<< Zawsze przełożony a także
| Skończył się zapewne >>>>