demdziesiąt lat temu pokochaliście

Domy Szczecin |S3FotoPro |Mercedes dane techniczne

„demdziesiąt lat temu pokochaliście Rosjan i przestaliście dostrzegać Polaków. Z dwóch wielkich literatur słowiańskich, których obsesją był brak wolności, Zachód wybrał bardziej wschodnią i bardziej demoniczną tę, która odczuwała niewolę jako stan upadku rodzący się z człowieka — jako grzech. Polacy widzieli w niej tylko winę. Mając do wyboruwinę i grzech, Zachód wybrał grzech czuł się grzeszny bez poczucia winy. Polacy mówili oni, Rosjanie — j a. To rosyjskie j a olśniło Europę, dla której słowo oni znaczyło coraz mniej i która była już dostatecznie syta, by chcieć się poznawać i dręczyć. I tak, poprzez Gołowlewów i Karamazowów wolny Zachód zaczął odkrywać siebie —
— wiem, zdaję sobie sprawę, że nikogo bym nie przekonał, nawet w Warszawie — przede wszystkim w Warszawie. Cena naszej literatury nie ma kursu zagranicznego, a w Warszawie przelicza się wszystko na dewizy. Tymczasem rozsądek wskazuje jedyne wyjście uznać tę literaturę za wartość rodzinną, istniejącą dla nas i poprzez nas, spełniającą się we własnych tradycjach. Pogodzić się z nią tak jak z językiem.
Congressman przemawia pół godziny. Boże, toż to anioł! Ta młodzieńcza siwizna, ten błękit oczu! Przemawia niewinnymi ustami w imieniu niewinnej ludzkości, tłumaczy mi, jakim niebezpieczeństwem dla kultury jest wojna, siwy, rumiany chłopiec, którego psychologicznoobyczajowe powieści tłumaczone są w Polsce, czytałem, czytałem. Wojna Co on widzi wymawiając to słowo Siebie w czapce kapitana marynarki Było mu w niej na pewno do twarzy. Worki z piaskiem na Picadilly Circus Konwoje we mgle The war — to dobrze brzmi the war... Patetyczna onomatopeja niosąca w sobie potężny głos dział, ryk powietrza, jęk ziemi. Uzbrojeni boye z collegeów na plażach normandzkich, huk wybuchających min, siwi generałowie z trzcinkami pod pachą, widziałem, widziałem na filmach. On prawdopodobnie widział na filmach krematoria i kolumny więźniów prowadzonych do komór gazowych. Prawdopodobnie zadawał sobie pytanie, dlaczego się nie bronili. Słowo war jest jakby połową słowa wojna. Ludzie Zachodu znają połowę niektórych naszych pojęć, a my zapewne znamy połówki niektórych pojęć Zachodu. Pierwszy raz przyszło mi to na myśl, kiedy zorientowałem się, że ludzie, którzy wyjechali w 1939 i potem wrócili, nie rozumieli już pełnej treści wielu naszych słów, najzupełniej oczywistych, podstawowych, np. takich jak ukrywać się. Argentyńczyk był przykro zdumiony, gdy mu wspomniałem o jakiejś całonocnej wódce w 43 jesienią, na której odtańczyłem solo tragedię Ofelii. Nie mógł pojąć, jak można było ukrywać się i jednocześnie chodzić na wódkę. — Zeno — mówiłem — w nocy można było tańczyć solo, a rano ujrzeć swój koniec. — Patrzył na mnie z zainteresowaniem. Wiedziałem, że nigdy tego nie zrozumie. Przeżył te lata na innej głębokości, był rybą, która nie dotykała dna. — Nelly — pytał — co się działo z Nelly“(9)

<<<< - Tu są dwa franki Dodaj pan ile możesz | Mobilizowało to coraz bardziej >>>>

Typy |Tapety na Komputer |Vision