- Czuję że mi ręce odpadną
„— Czuję, że mi ręce odpadną! — zawołała Jinny Love i przycisnęła je do siebie.
— A ja mam dość tej całej Easter — dodała Gertruda Bowles.
— Chciałabym, żeby sobie nareszcie umarła i byłby spokój — wymamrotała Siostrzyczka Spights, która przez całe popołudnie bezkarnie ssała palec.
— Nie mogę dłużej — oświadczyła Jinny Love.
Panna Lizzie skinęła na nią i Jinny Love natychmiast podbiegła.
— Nina i Easter, i ja poszłyśmy, do lasu, a ja jedna poparzyłam się jadowitym sumakiem — powiedziała złożywszy pocałunek na policzku matki.
Panna Lizzie badawczo macała ramiona stojących u jej spódnicy dziewczynek, które wyciągały się i stawały na czubkach palców. Czyżby Easter nareszcie wyzionęła ducha
Rzucały ostatnie, jak im się wydawało, spojrzenie na nieszczęsną rozłożoną na stole postać topielicy, starając się zapamiętać twarz, zastygłą w nieruchomym grymasie, rękę wyrzuconą naprzód, drugą wciśniętą i wgniecioną w pierś, rozrzucone, pocętkowane nogi. Od nędznej tej postaci biło zdradą, lecz zdradą dokonaną w czasie przeszłym, co była, minęła i stała się tylko wspomnieniem. I nagle, pod automatycznymi już teraz uderzeniami harcerza, postać zadrżała i spęczniała oddechem.
— Precz, precz stąd! —1 warczał Loch przez zaciśnięte, okrutne zęby, skulony nad ożywającą dziewczyną.“(7)